Forum www.3iks.fora.pl Strona Główna www.3iks.fora.pl
Polityka i nie tylko
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Świat niewidziany z Kosmosu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.3iks.fora.pl Strona Główna -> Nauka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:37, 18 Mar 2021    Temat postu: Świat niewidziany z Kosmosu

Boję się zaczynać odwrotny temat do tematu tu istniejącego "Świat widziany z Kosmosu". Ale spróbuję.
Więc żyjemy w świecie trzywymiarowym. Zwierzęta wyższego rzędu mają przód i tył, które są z reguły różne. Są rózne, bo to jest im potrzebne do poruszania się. Tego na przyklad drzewa nie mają. Są okrągłe, chociaż c zasami ustawiają się pod wpływem wiatru. Jest jeszcze wysokość lub długość, które cechują materię żywą na Ziemi.

Więcej wymiarów niż 3 (długość, szerokość i wysokość) nie ma. Ale zacznijmy od naszego spostrzegania. Wiemy co to jest punkt. Wiemy też jak wyglądałby świat jednowymiarowy. Bułaby to jakaś linia, gdzie dwie rzeczy (dwa punkty lub dwie osoby) nie mogłyby się zamienić miejscami. Dla innych punktów tej linii (prosta łamana, czy splątana) byłby to nieprzemienny łańcuch jak korale.
Aby takie dwa koraliki zamieniły się miejscami. potrzebny jest dodatkowy wymiar by mogły się ominąć. Mamy więc coś podobnego do powierzchni Ziemii, mamy coś jak nasze miasta z chodnikami, ulicami i dodatkowo z ich placami. Czyli jako dwuwymiar mamy powyginane płaszczyzny. I gdy dodamy trzeci wymiar, to możemy nawet mieszkać na róznych piętrach domów.

Jak już to omówiliśmy to praktycznie przejdźmy do teorii i zacznijmy od punktu, który jest zerowymiarowy. Nie ma ani długości, ani szerokości, ani wysokości. Przyjmijmy go jako 0(zero). Idźmy do lini i weźmy z niej odcinek. I nadajmy mu końce: 0(zero) i 1(jeden). Dodajmy następny wymiar - 2 Tu już wystąpią 4 wierzchołki jak w kwadracie: (0,0), (0,1) (1,0) i (1,1).
Trzeci wymiar da nam już wierzchołki w rozmiarach sześcianu. (Nie musi to być sześcian, bo znaczone jego krawędzie nie muszą być sobie równe).
Tu już wyjdzie (4 razy 2) równe 8 wierzchołków: (0,0,0) (0,0,1) (0,1,0) (0,1,1) (1,0,0) (1,0,1) (1,1,0) (1,1,1). I teraz powstaje pytanie: czy może istnieć przestrzeń czterowymiarowa. Miałaby ona tylko lub aż 16 wierzchołków, ale to już w następnym odcinku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Nie 7:36, 20 Cze 2021, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:03, 20 Mar 2021    Temat postu:

A oto przestrzeń czterowymiarowa zrzutowana na płaszczyznę (na przestrzeń dwuwymiarową}.

I wyjaśniam:
Na linii, jako na przestrzeni jednowymiarowejgdy zaznaczymy dwa punkty. Te punkty można połączyć jednym odcinkem.
Na płaszczyźnie, jako na przestrzeni dwuwymiarowej, gdy w jednakowych odcinkach można narysować kwadrat mający 4 wierzchołki i 4 odcinki.
W przestrzeni trójwymiarowej z jednakowych odcinków można otrzymać sześcian mający 8 wierzchłków i 12 krawędzi.
Idąc dalej, jest przestrzeń czterowymiarowa. Gdyby ona była rzeczywista, znaczy osiągana, to miałaby 16 wierzchołków i 16x2=32 krawędzi. Ile ścian ma ta figura, aby nazwać ją jako jakiś ...ścian, trudno jest określić. Nawet ciekawe czy takowe ściany, jako płaszczyzny(ściany) istnieją. Najprawdppodobniej są to juz nie ściany, a sześciany.

Na czerwono zaznaczone są osie, współrzędne w kolejności (x, y, z,u). "u" występuje jako czwarta współrzędna. Na niebiesko narysowane są krawędzie wedle współrzędnych łączące ze sobą 16 wierzchołków. Przyjmując każdy wierzchołek jako "punkt startowy" do każdej współrzędnej pozostałych wychodzą odcinki (krawędzie). Widać wyrażnie, że o ile na linii)przestrzeni jednowymiarowej, z każdego wierzchołka wychodzi jeden odcinek, na płaszczyźnie z każdego wierzchołka wychodzą dwie krawędzie, w sześcianie z każdego wierzchołka 3 krawędzie, to w przestrzeni czterowymiarowej wychodzą 4 krawędzie.

Niestety przyjąłem grafikę tak, że niektóre z krawędzie pokrywają się (jedne sa na drugich, ale jedynie przedłużają się. Narysowanie grafiki zajęło mi kilka godzin i na dzisiaj już tyle, Ciąg dalszy zapewne nastąpi.
I Ps.: co można powiedzieć o innych ilościach wymiarów?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Sob 21:14, 20 Mar 2021, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:23, 30 Mar 2021    Temat postu:

Ja jestem za istnieniem przestrzeni czterowymiarowej.
Spróbuję to wykazać, chociaż nie mamy do iej dostępu. Zacznę od Big Bangu.

Teoria Wielkiego Wybuchu jest głównym wyjaśnieniem powstania wszechświata. Mówiąc najprościej, mówi, że wszechświat, jaki znamy, zaczął się od małej osobliwości, a następnie w ciągu kolejnych 13,8 miliarda lat nadymał się do kosmosu, który znamy dzisiaj.

Więc BB zaczął się od nieokreślonej ... osobliwości.... W jakim miejscu? Co/kto to spowodował. Jeżeli osobliwość zaczęła się w naszej (3W) przestrzeni, to czym owy punkt się wyróżnił? Dlaczego ani tego punktu nie możemy znaleźć lub dlaczego nie ma, bo nie widzimy, nie możemy nawet wyliczyć lub nie przewidujemy, że gdziekolwiek istniał/istnieje?
Co spowodowało, że wyrósł w tym punkcie nasz świat , nasz Kosmos? I to świadcz że takowe coś powstało w przestrzeni o jeden wymiar większej.

Dodam, że BB w chwili powstania miało wysoką temperaturę 10 miliardów stopni Fahrenheita (5,5 miliarda stopni Celsjusza), która się rozrzedza z powodu rozszerzania się "bąbla" BB i dzisiaj mamy już tylko kosmiczne mikrofalowe tło .- 2,725 stopnia K (minus 459,67 stopnia Fahrenheita, czyli minus 273,15 stopnia Celsjusza). Zapewne, tak sądzę, że w początkowym i obecnym czasie Kosmos rozszerza się na tyle, na ile ma niejsca w świecie 4W (czterowymiarowym). Ale uważam, że wedle entropii i z prawem zachowania energii nic się nie zmienia. Nasz Kosmos jest takim bąblem 3W jak i inne bąble 3W w świecie 4W (świecie czterowymiarowym). Nic nie możemy powiedzieć ile takowych Kosmosów 3W jest w świecie 4W. I to nie kilka ich jest, nawet jest ich niezliczona, nieprzeliczalna ilość.

A co się dzieje z naszą ustaloną prędkością światła (fotonów w próżni)? Ano jest i nie musimy nic tu zmieniać, bo mimo że wynosi tyle (299 792 458 m/s.), to z tą prędkością jest IDENTYKO jak rozchodzenie się dźwięków w różnych materiałach. Określamy więc za podstawową prędkość dźwieku w powietrzu, to prędkość światłą jest przyjęta przez Einsteina constans w próźni. I odwrotnie, Chociaż odległe obiekty kosmiczne zmieniają barwę, wedle której okreśamy ich prędkości, to prędkość fotonów jest określana jednak czasem ich mierzenia.
Wcale to o niczym nie świadczy. Jaki mamy Kosmos, takie prędkości fotonów i ewentualnie innych cząstek materialnych. Nasz świat w przestrzeni 4W jest jednakowo określony, jak i inne obiekty w 4W. A reszta jest naszym określeniem naszego świata dla nas samych, dla naszego go zrozumienia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Wto 14:45, 30 Mar 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:31, 04 Kwi 2021    Temat postu:

Nic w naszym świecie nie jest wieczne. Nasze życie, nasza materia i tym podobnie. Dotyczy to naszej planety, naszego układu słonecznego, naszej galaktyki, jak i całego Wszechświata. Zawsze coś powstaje i zawsze coś ginie i to na zawsze. i tu zwrócę się nie tyle do entropii, co do prawa zachowania masy i energii w tym do wzoru Einsteina
E=m༚c²
gdzie E - niezerowa energia spoczynkowa (tzn. energia w układzie własnym) obiektu (układu) odosobnionego (swobodnego),
m༚ - masą spoczynkową tego układu.
c - prędkość światła w próżni.

I jak tu fizycy mogą zachować tą równość, jeżeli Kosmos im "ucieka". Zachodzi jednak entropia. Kosmoś zanika. Wedle prędości światła, o której już napisałem, że ... zmienia się, lub jeżeli nie, to widzialny kosmos po kilku miliardach lat tak nam się oddali, że przestaniemy widzieć świecące gwiazdy, galaktyki i kwazary.

Brakującą we wszechświecie masę i energię fizycy obarczyli ciemną materię i ciemną energię:
- ciemna materia (ang. dark matter) – - hipotetyczna materia nieemitująca i nieodbijająca promieniowania elektromagnetycznego. Jej istnienie zdradzają jedynie wywierane przez nią efekty grawitacyjne
- ciemna energia (ang. dark energy) – hipotetyczna forma energii, która wypełnia całą przestrzeń i wywiera na nią ujemne ciśnienie, przyspieszając tempo rozszerzania się Wszechświata.
Są to pojęcia wprowadzone w celu wyjaśnienia przyspieszania ekspansji kosmosu oraz problemu brakującej masy we Wszechświecie. Wyniki badań wydają się potwierdzać istnienie też ciemnej energii, istnienia niezerowej energii spoczynkowej (tzn. energii w układzie własnym) obiektu (układu) odosobnionego (swobodnego) i jej równości z masą spoczynkową.

I tu się zapytam: czyżby ciemna materia i energia nie pochodziła z układu W4 i czyżby nie połykała zgodnie z równaniem Einsteina naszego świata W3?
Bo w naszym "lokalnym" świecie W3 niby istnieje prawo zachowania masy i energii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:41, 14 Kwi 2021    Temat postu:

Jakiś polityk powiedział, że zwierzęta są jak komputery, nic nie czują. Większego naszego polityka i to pełniącego jakieś funkcje państwowe, rządzący pewną naszą dziedziną życia, lub lub będący tylko (p)osłem, to cokolwiek za dużo, aby ten nieczłowiek tym był dalej!

Ale zajmę się logiką. Z mojej logiki wyniknie, że nie ma nic pewnego i że nie ma nikogo, kto by się nie mylił.
Odrzucam logikę matematyczną. Odrzucam chociażby z tego powodu, że funkcje logiczne mają 8 możliwości.

Kolumna 3 to implikacja: jeżeli p, to q,
Kolumna 4 to alternatywa: p lub q albo implikacja jeżeli nie p, to q,
Kolumna 5 jako implikacja – jeżeli p, to nie q,
Kolumna 6 jako implikacja – jeżeli nie p, to nie q.
Pozostałe kolumny są odwrotnościami dotychczasowych funkcji. Czyli są zanegowanymi całymi funkcjami z dotychczasowo wymienionych.
Przy czym kolumna 7 jest koniunkcją (p i q), a jako implikacja nieprawda, że jeżeli p, to nie q

Równoważnościami w podobny sposób tworzonymi nie zajmę się chociażby z powodu zwykłej równoważności, gdzie nie p jest równoważna nie q, bo wybieram negację, że coś zanegowanego nie jest jego przeciwnością (jaką), ale może być wszystkim cokolwiek nie jest tym negowanym.

Ale zajmę się logiką języków komputerowych, gdzie implikacja polega na (if .. else .. endif) , która zawiera też negację, na wynik niezgodny z implikacją i wykonuje (..else..).
Ponadto implikacja komputerowa toleruje alternatywę i koniunkcję na poniższe sposoby.
Alternatywy komputery rozwiązują w ten sposób, że jeżeli pierwszy argument alternatywy jest prawdą(1), to już nie zajmuje się innymi argumentami alternatywy, tylko implikacja wykonuje bez względnie. Inne elementy alternatywy są brane pod uwagę, gdy wcześniejsze argumenty nie dawały prawdę.
Z koniunkcjami komputery się nie bawią i nie wykonują implikacji, jeżeli natrafią na pierwszy błędny argument, czyli (0), i rozważają kolejne argumenty koniunkcji i aby się wykonać,wszystkie muszą dać wyniki prawdy.

My – ludzie myślimy i wnioskujemy jeszcze inaczej. Ale tym się zajmę już nie dzisiaj.Myślę….


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Śro 16:47, 14 Kwi 2021, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:15, 16 Kwi 2021    Temat postu:


W stosunku do logiki z poprzedniego postu powyższy rysunek przedstawa logikę „ludzką”.
Z użytych argumentów z lewej strony od a do e układamy implikację, czyli wybieramy argumenty na tyle, aby wywnioskować q. Wiadomo, że do wnioskowania wystarcza jeden argument, ale może być ich kilka i tak najczęściej bywa. Układamy ich znaczenie dla p. Nasze wnioskowanie może być niepełne, bo czegoś nie wiemy, nie przewidujemy, a nawet nas w ostateczności coś zaskakuje (strzałki h i i), ale to wpływa na znaczenie q. Może też dojść nawet do tego, że konsekwencje wnioskowania mogą się rozminąć i mieć całkiem inny nieoczekiwany wynik (f i g).

Bywa, że nasze wnioskowanie jest całkowicie błędne, sprawdza się w pewnym procencie lub i najlepiej sprawdza się zawsze co staje się pewnikiem na każde jego użycie o ile nie zmieniają się czy nie zmienią się raptownie warunki (ae) już bez warunków h i i.

Nasza wiedza, jak i wnioski na przyszłość, zwłaszcza te powtarzalne sprawdzają się w pewnych konkretnych procentach. Na przykład startując w programie „jeden z dziesięciu” mamy pewność, że możemy odpaść w 70 %, bo tylko trzech awansuje do finału. Jeżeli liczymy, że nasza wiedza jest lepsza niż 70 % startujących, lub liczymy na szczęście, to dlaczego by nie – startujmy.

Częste powtarzanie i poprawianie danych wstępnych daje nam coraz lepsze wyniki. Uzyskujemy to dzięki indukcji (postępowej) Indukcja (łac. inductio) z definicji jest to wzbudzanie jakiegoś zjawiska, wprowadzanie go w jakiś stan lepszy od poprzedniego. Z tym, że indukcja logiczna, czyli rozumowanie indukcyjne jest metodą tworzenia uogólnień (teorii) na podstawie doświadczeń i obserwacji zdarzeń, chociaż nie zawsze daje poprawne rozwiązanie. Jest też tak zwana indukcja matematyczna, która daje rozwiązania dla zagadnień matematycznych w postaci pewnych wzorów.

Stosujemy też (wedle teorii gier) indukcję wsteczną – czyli poprawiamy założenia, cofamy się do poprawiania we wstępnych założeniach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Sob 19:42, 17 Kwi 2021, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:35, 01 Maj 2021    Temat postu:

W temacie w widzianym kosmosie zapieściłem post http://www.3iks.fora.pl/nauka,13/swiat-widziany-w-kosmosie,396-5.html .

I nie zgadzam się z tym. W mgnieniu oka świat nie mógłby się tak rozrosnąć, A nawet jeśli tak by było to wyobraźmy sobie osobliwość jako kulę o rozmiarach x²+ y² + z² <= r² . O ile r jest większe od zera, to w środku tej kuli zmieści się mniejsza kula o mniejszym promieniu niż r. i tak można szukać tej osobliwośc gdy r będzie ciągle dążyła w nieskończoność do 0. Czyli kosmos powstałby z przestrzeni zero wymiarowej. Można i tak. Ale mam i kolejne zastrzeżenie. Że GDZIE, gdzie znalazła się ta osobliwość? W jakiej przestrzeni? W przestrzeni kosmosu, czyli w naszej przestrzeni trzywymiarowej, czyli już w kosmosie/przestrzeni już istniejących. Może osobliwość powstała w jakowaś część kosmosu lub podprzestrzeni W4....

Dla mnie jest to niemożliwe. Ale wprowadziłem przestrzenie W1, W2, W3 i W4. Czyli W4 jest zbiorem możliwych różnych kosmosów W3 z możliwością kolejnych budówy za pomocą ciemnej materii i energii lub jeszcze innych, A więc dla mnie od razu stworzony został kosmos chociażby przez zmianę ciemnej materii i energii na jasną. I kosmos zaczął rosnąć i zmieniać się z... zapoczątkowanej gęstości i zawartej w niej logiki, co zrzucam na barki W4.

Co zostało wyplute z W4? Najmniejsze cząstki, czyli kwarki, czy jak podają inne teorie BB - nukleony(neutrony i protony) i elektrony? I dalej już o ile mamy cząstki elementarne można wyznaczyć jak doszło do powstania człowieka i jego logiki. Chociaż bardziej logikę przypiszę prawie do wszystkiego z czego składa się kosmos i nasz świat.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Panesz dnia Sob 17:15, 01 Maj 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:47, 16 Maj 2021    Temat postu:

Tak więc, chociaż wszechświat jako całość nie jest fraktalem - a pomysł Mandelbrota się nie sprawdził - nadal możemy znaleźć fraktale prawie wszędzie, gdzie spojrzymy. Jest to cytat ze "świata widzianego w Kosmosie" o fraktalach.

Może nie jest fraktalem, ale pewne cechy fraktalu istnieją. Chociażby na pczątku, a potem mimo ich rozpadu, pewne cechy fraktalne zachowuje. I tak postawanie rozumnego życia, istnienie ciągle jakiejś logiki rozwoju, to to są pewne części fraktalne. Jak bowiem cząstki elementarne materii i energi są w stanie rozwinąć życie chociażby na Ziemi. skąd cząstki elementarne nawet tworzące atomy wiedzą jak się zachowywać, aby je stworzyć? SKąd atomy wiedzą i jak jest przekazywana przez nie wiedza, co i jak mogą tworzyć? Jak powstały i dlaczego zachowują swoją wiedzę? Skąd ją mają, przecież były Najpierwsze w kosmosie

O ile wiadomo co się tworzy z materii przy pomocy energii do przodu, (w przyszłość i w przyszłości), to indukcją do tyłu raczej nie dojdziemy do tych wiadomości. I wszystkie teorie na ten temat mogą być mylne i nie do przyjęcia, chociaż w nie wierzymy. Nawet jeżeli już wiemy więcej, zmieniamy je lub poprawiamy, to tylko są domysły. A jednak pierwsze cząski w wszechświecie "swoje" ciągle wiedzą. A uważając, że wszechświat jest jednorodny, to znaczy, wszechświat wie co robi.

Mam 2 przykłady tworzenia się życia na Ziemi. Pierwszym jest odkrycie w górach Szkocji struktury materialnej wyglądającej jak zespół komórek. Z tym, że w środku tej struktury były komórki bardziej zaokrąglone otoczone zewsząd komórkami podłużnymi tamte. Widocznie te komórki, ten stwór został pzyadkowo ziszczony, ale podobne twory tego samego w innych warunkach mogły się dalej rozwijać.
Drugi przyklad, że w jaskini na terenie USA, do której weszli pierwszy raz speleolodzy, znaleźli pajęczyny nadcieczą zatrutą, że żadne komórki ziemskie były od razu niszczone (zabite). Ale nad wodą wytworzyla się pajęczyna komórek, które były żywotna i dodatkowo wydzielały tlen wykorzystywany przed drugą pajęczynę nad nią. I te druga pajęczyna była już żywotną.

I z tym jest pytanie: co skierowało przez miliony lat czy nawet tylko ich tysiące, że i tam życie powstawało? Znamy przykłady bakterii żyjących w gorących wodach i nienaturalnych środowiskach?

Dlaczego gdziekolwiek, gdzie istnieją pewne warunki, to wszędzie powstajetam życie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:04, 30 Maj 2021    Temat postu:

Gdy się zranimy, ciało się zabliźnia. Dlaczego, co tym kieruje? Kierują tym komórki najbliższe rany. Też tym kieruje zraniony narząd. A na pewno nie mózg. Jest to za małe uszkodzenie, aby tym kierowało całe ciało. Po zranieniu może powstać strup, który jest później usuwany. Może powstać szrama, która z czasem też może być usunięta. Nawet jeżeli jakiś narząd działa niewłaściwe, bywa uszkodzony, narząd jest regenerowany o ile jest to możliwe. Też jest pytanie, co to powoduje. Co steruje tym. I można wyciągnąć stąd wnioski, że tym kieruje zaatakowane otoczenie, albo narząd, albo całe ciało. Tu układ nerwowy może pomaga, ale zapis co jak i po co jest zapisany w komórkach ciała.

Na przykład jaszczurki potrafią odrzucić ogon lub nogę, które odrastają. Roślinami kieruje korzeń. Część nadziemna służy do rozrodu, do wytworzenia nasion. W rośliny wiedzą, gdzie i jak rozgałęzić korzenie aby dostarczyć sobie i części nadziemnej odpowiednie składniki. A części nadziemne wiedzą, gdzie i jak się rozrastać, aby zapładniać i produkować nasiona. Gdy nawet część nadziemna ulegnie zniszczeniu, niektóre rośliny mogę je odtwarzać. To wszystko musi być gdzieś zapisane czy w nasionach, czy częściach korzeni.

Wyciągam więc wniosek, że reprodukcja flory czy fauny jest zapisywana w zależności od przeznaczenia, w zależności od potrzeb i historii ich rozwoju, we wszystkich komórkach organizmu, chociaż dość często mniej znaczące zasady rozwoju są rozmieszczane w tkankach i i poszczególnych komórkach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:49, 01 Cze 2021    Temat postu:

Blob - to zwierzę lub roślina jednokomórkowa z grupy śluzowce
istniejący już od 1 miliarda lat na Ziemi.
Blob lub Kropla (Physarum Polycephalum) to trochę zwierzę, a trochę grzyb. Naukowcy nadal nie mogą się zdecydować, do którego królestwa bardziej pasuje dziwna istota.
Physarum polycephalum to w rzeczywistości gatunek śluzowca, który charakteryzuje się unikalnymi właściwościami. Na tyle unikalnymi, że Bruno David, dyrektor paryskiego muzeum historii naturalnej, nazywa go wprost tajemnicą natury.
— Zaskakuje nas, ponieważ nie ma mózgu, ale jest w stanie się uczyć. Jeśli połączysz dwie „Krople”, ta, która się nauczyła, przekaże swoją wiedzę drugiej - dodaje David
Dużo więcej o nim można się dowiedzieć z filmu (49 min.) NIEZWYKŁA NIEZNANA ISTOTA
Niestety w filmie bardziej zwrócono uwagę na możliwość jego użycia, zastosowania niż na jego wartości życiowe i przenoszenie życia.

Jak już jest powiedziane jest to właściwie jedna komórka, w tym jądrowa (eukariota) ale posiadająca wiele jąder. Blob posiada w sobie sieć nitek, w których jest tylko pewien płyn. Bloba można przeciąć i wtedy będą 2 jednakowe bloby o tych samych właściwościach, jakie posiadał on przed przecięciem.
Blob potrafi się poruszać tak zwanymi skokami. Gdy zwęża nitki/włókienka w całym organizmie lub w jednym kierunku w tych kierunkach się porusza. Gdy je rozkurcza, cofa się tylko o połowę. Blob nie znaczy sobie drogi poruszania na przykład do pokarmu, ale znaczy sobie błędne drogi. Jeżeli znajdzie właściwą lub najlepszą drogę, to te włókienka lepiej przewodzą i łączą jądra na tej drodze.
Blob je. Właśnie zawsze szuka pokarmu i dlatego się przemieszcza. Gdy mu brakuje pożywienia, w ostateczności otacza się błoną i czeka na krople wody. Tak może wytrzymać do dwóch lat.

W filmie jest, że blobowi wszczepiono sól. Ciężko mu było, ale ją przyjął i zastosował. A "słone" bloby zaczęły żyć oddzielnym swoim życie. Z tego wynika, że nie tylko jedno środowisko jest w stanie wytrzymać, ale potrafi się przystosowywać do środowiska.

A jak już napisałem, nic więcej w blobie nie ma. Ani tkanek, ani nerwów, ani mózgu. I dalej utrzymuję, że żywotność we świecie, w materii istniej od samego początku. I jedynie małoistotne, ale możliwe przypadki potrafią stworzyć życie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:20, 20 Cze 2021    Temat postu:

BLOB potrafi "chodzić", przesuwać się we wszystkich kierunkach, które mogą prowadzić do pożywienia lub lepszego, lub bogatszego pożywienia. Kolejnym krokiem by było, co też robi, aby jego tył podążał w tym samym kierunku, co wytyczony przód. I mamy już krok na przód, czyli coś rodzaju dżdżownicy. A moż by ten ruch polepszyć i wyznaczyć pewnej części ciała specjalną funkcję poruszania się. czyli nogi. A może innej części chęć szybszego spożywania pożywienia. Wszystko możliwe. I w ten sposób zaczęły się specjalizować narządy zwierząt. Mimo wszystko jest to coś w rodzaju lenistwa. Że nie cały organizm, a jego część odpowiada za coś konkretniejszego. Mimo tego pozostało, że za każdą możliwość życia odpowiada nadal cały organizm, wszystkie jego komórki. A i to znalazło rozwiązanie i znów uproszczenie porozumiewania się między komórkami czy pomiędzy tkankami. Wreszcie okazało się, że zamiast stosowania jednego reagowania na pewną okoliczność, jest możliwość wyborów reakcji. Tylko jak to wybierać? I w tym celu powstał mózg, ale o tym innym razem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Panesz
Administrator



Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 8605
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Leżajsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:02, 26 Cze 2021    Temat postu:

niesporczaki mają pokazać jak przetrwać w ekstremalnych warunkach kosmicznych


Niesporczaki to niemal niezniszczalne stworzenia, które znaleziono w najbardziej niegościnnych miejscach na Ziemi.
Maleńkie żyjące w wodzie stworzenia zwane niesporczakami, znane ze swojej zdolności do przetrwania w najbardziej ekstremalnych środowiskach, zostaną poddane serii eksperymentów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w celu ujawnienia sekretów ich supermocy.

0,5 mm długości z 8 nogami znane również jako niedźwiedzie wodne, zostały wysłane do stacji kosmicznej w ramach komórki Science-04 eksperymentu na pokładzie w misji 22-gi zaopatrzeniem SpaceX Smoka w dniu 3 czerwca.

Niesporczaki zamieszkują prawie każdy ekosystem na Ziemi, w tym najbardziej ekstremalne siedliska, takie jak głębiny morskie, wulkany i Arktyka. Według NASA nowy eksperyment pozwoli przetestować ich zdolności adaptacyjne w kosmosie w warunkach mikrograwitacji i wysokiego promieniowania . Naukowcy będą trzymać niesporczaki na stacji kosmicznej przez cztery pokolenia, aby zobaczyć, jakie zmiany zachodzą w ich DNA na przestrzeni czasu.

Na Księżycu są już tysiące niesporczaków. Co teraz?
Chcemy zobaczyć, jakich sztuczek używają [niesporczaki], aby przeżyć, gdy dotrą do kosmosu, a z biegiem czasu, jakich sztuczek użyje ich potomstwo powiedział Thomas Boothby, adiunkt na Uniwersytecie Wyoming w Laramie i główny badacz eksperymentu NASA. Czy są takie same, czy zmieniają się z pokolenia na pokolenie? Po prostu nie wiemy, czego się spodziewać.

Niesporczaki są już doświadczonymi podróżnikami w kosmosie. We wrześniu 2007 roku Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wysłała partię niesporczaków na 12-dniową podróż kosmiczną na pokładzie bezzałogowego statku kosmicznego FOTON-M3 . Większość kolonii przetrwała wystawienie na działanie próżni i promieni kosmicznych. Niektórym udało się nawet pokonać słoneczne promieniowanie UV, które na orbicie może być nawet 1000 razy wyższe niż na powierzchni Ziemi. Wcześniejsze eksperymenty na Ziemi wykazały, że niesporczaki mogą wytwarzać więcej przeciwutleniaczy substancji, które spowalniają uszkadzanie komórek w obliczu większej ilości promieniowania. Naukowcy Cell Science-04 mają nadzieję, że eksperyment dowie się, czy to samo dzieje się w mikrograwitacji. Naukowcy będą również badać, w jaki sposób stres związany z lotami kosmicznymi włącza i wyłącza różne geny niesporczaków, powiedziała NASA.

Sprawdzenie, które geny są również aktywowane lub dezaktywowane przez inne stresy, pomoże wskazać geny, które reagują wyłącznie na lot kosmiczny. Następnie Cell Science-04 przetestuje, które są naprawdę wymagane do adaptacji niesporczaków i przetrwania w tym stresującym środowisku - dodała NASA.

Zwierzaki będą przebywać w sprzęcie zwanym Systemem Biokultury, stworzonym przez Centrum Badawcze Amesa NASA. Sprzęt pozwala naukowcom na Ziemi zdalnie badać kultury mikroskopijnych stworzeń lub komórek i tkanek, jednocześnie dostosowując środowisko do własnych potrzeb.

Na dłuższą metę ujawnienie, co sprawia, że niesporczaki są tak tolerancyjne, może doprowadzić do sposobów ochrony materiału biologicznego, takiego jak żywność i lekarstwa przed ekstremalnymi temperaturami, wysychaniem i narażeniem na promieniowanie, co będzie nieocenione podczas długotrwałej eksploracji kosmosu misje - powiedziała NASA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.3iks.fora.pl Strona Główna -> Nauka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin